Wbrew zapowiedziom POLREGIO odwołało w maju ponad jedną trzecią pociągów przekraczających polsko-niemiecką granicę w rejonie Rzepina. Spółka tłumaczy to problemami taborowymi i zapewnia, że pasażerowie nie byli pozbawieni możliwości transportu. Organizowana była bowiem autobusowa komunikacja zastępcza.
W zubiegłym miesiącu informowaliśmy
o sporych problemach w ruchu regionalnym na odcinku Rzepin – Słubice – Frankfurt nad Odrą (Niemcy). Spółka POLREGIO odwołała w kwietniu znaczną część kursów ze względu na brak wystarczającej liczby czynnych pojazdów mogących poruszać się po sieci kolejowej DB. W miejsce niewykonanych połączeń przewoźnik zapewniał autobusową komunikację zastępczą, ale wiązało się to z opóźnieniami, koniecznością dodatkowej przesiadki i uciążliwością w przewozie większego bagażu.
Odwołania wróciły po bardzo krótkiej przerwie
Spółka poinformowała wówczas, że po dokonaniu napraw wybranych pojazdów sytuacja jest ustabilizowana i ruch powinien odbywać się bez dalszych utrudnień. Dziś wiemy już, że tak się nie stało, a skala odwołań wskazuje na ciągłe, a nie tylko incydentalne komplikacje dla podróżnych. – Pod koniec maja na odcinku Rzepin – Frankfurt nad Odrą wystąpiły przejściowe trudności w obsłudze połączeń taborem kolejowym – potwierdza Zespół Prasowy POLREGIO.
– Większość kursów została zrealizowana taborem kolejowym – podkreśla operator. Była to jednak większość stosunkowo nieznaczna, bo w aż 38,7 proc. przypadków konieczne okazało się podstawienie autobusów. Po drodze zamiast po torach pasażerowie zostali przewiezieni łącznie 96 razy.
Awarie, naprawy planowe i okresowe przeglądy
– Powodem ponownego pojawienia się utrudnień była czasowo ograniczona dostępność taboru. Nałożyły się na to konieczne naprawy bieżące i awaryjne oraz długoterminowe wyłączenia jednostek w celu przeprowadzenia przeglądów na poziomach utrzymania P3 i P4 – tłumaczy POLREGIO. Przewoźnik dodaje, że w przypadku kursów relacji Zielona Góra Główna – Frankfurt (Oder) na odcinku Zielona Góra – Rzepin kursowały elektryczne zespoły trakcyjne, a autobusy były podstawiane tylko na końcowy fragment trasy.
– Takie rozwiązanie modułowe pozwala na stabilizację procesu przewozowego w relacjach wewnątrz województwa – ocenia spółka. Przypomnijmy, że problemy z planową realizacją kursów dotyczyły wielu opdcinków na Ziemi Lubuskiej. Niedawno opisywaliśmy
podobny przykład trasy Zielona Góra – Guben. W maju nie zrealizowano tam planowo co dziesiątego kursu.